fbpx
0
Art Lifestyle Podróże

Na złotej nici…

Luty 3, 2019

By to poczuć, trzeba przeciąć rozległy park o zapachu studenckiej beztroski, potem prześlizgnąć się wąską dróżką, gdzie po obu stronach wijące się ku niebu fikuśne konary prowadzą wprost do niezliczonej ilości różnokolorowych rowerów… Następnie przemknąć obok majestatycznych, piaskowych budynków, bogato zdobionych kamienic tętniących starym, bajkowy klimatem, minąć urocze, stylowe kino o zapachu czerwonego aksamitu i starego, przedwojennego romansu, zerknąć w stronę kilku cichych kawiarenek, kuszących słodyczą i ciepłą nutą kawy i głośnych, przeludnionych barów… Zerknąć gdzieniegdzie w wąskie, zdawałoby się opuszczone uliczki, pstryknąć kilka zdjęć wzbijającym się ku niebu ptakom…Następnie wsłuchując się w dobiegające z oddali bicie starego dzwonu, wrzucić kilka błyszczących monet dla ulicznych grajków i kuglarzy, przystanąć dla kilku błogich zachwytów, by po chwili, myśląc, że już nic ani nikt nie może zaskoczyć, prawie na samym końcu brukowanej średniowieczną ręką alejki, odkryć TEN ŚWIAT… miękko ułożony pomiędzy niebem a ziemią, pomiędzy filigranowym szeptem “wczoraj”, a harmidrem wdzierającym się przez ramię “dzisiaj”, zawieszony na złotej nici rozpostartej pomiędzy jednym a drugim oddechem…Przetrzeć oczy, uszczypnąć się w rękę…Nie widzieć nic prócz ciemności i starych, drewnianych drzwi z zimną mosiężną klamką…Otworzyć je z trudem i dziecięcą ciekawością, i poczuć jak w ułamku sekundy objawia się inny wymiar, inna czasoprzestrzeń, tajemnicza kraina magów, wróżek i zaklęć…Kraina o zapachu bluszczu, palonych cegieł i starych, zakurzonych ksiąg…

  • Odpowiedz
    Karolina
    Luty 8, 2019 at 18:54

    Witam przeczytałam książkę jak tylko dostałam zapazylam kubek ulubionej herbaty i gdy córka wróciła ze szkoły książka była już przeczytana jest taka prawdziwa taka o nas o emigrantach dziękuję bardzo pozdrawiam Karolina

Odpowiedz

ZOSTAŃMY W KONTAKCIE

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl