fbpx
0
Lifestyle

O szczęściu, świadomości i Świętym Graalu

Grudzień 5, 2018

Wiele lat temu rozpoczęła się moja droga ku szczęściu.
Parłam z ogromną siłą, a ono z całą mocą jakby oddalało się ode mnie. Słuchałam wykładów, czytałam mnóstwo książek, jednak żadna z nich nie otworzyła mi drzwi do jego tajemnicy. Wciąż czułam, że jestem odcięta, że o czymś nie wiem. Bardzo chciałam znaleźć sposób na zmianę myślenia, rzeczywistości. Byłam pewna że istnieje droga prowadząca do połączenia ciała, umysłu, duszy i osiągnięcia stanu Flow…
Większość z nas zazwyczaj szczęścia szuka na zewnątrz. Utożsamiamy je z kolejnym samochodem albo jeszcze jednym zerem na koncie…Oczywiście, rzeczy materialne są ważne, bardzo ważne, pokazują przecież w jakim stopniu jesteśmy otwarci na boskie źródło obfitości, jednak jeżeli nie będzie równowagi pomiędzy światem fizycznym a duchowym, wciąż będziemy czuć niedosyt, niezadowolenie i nawet przez myśl nam nie przejdzie, że to za czym tak gonimy, to co jest dla nas tak nieosiągalne, coś co uważamy za Świętego Graala naszego życia, jest w nas i tylko czeka na Twoją uwagę, czeka na Twoją gotowość…

 

Zamknij oczy i weź głęboki oddech. Czujesz tę obecność? W swoim sercu, duszy? – Ten prawdziwy, czysty Ty jest na wyciągnięcie ręki… Nie ten który codziennie nakłada maskę i udaje, kogoś kim nie jest. Mam na myśli tego autentycznego, niezmiennego ciebie…

Muszę ci się do czegoś przyznać – gdy rozpoczynałam moje poszukiwania, nie zdawałam sobie sprawy z tego, że istnieje wewnętrzna, niewidzialna sfera mnie….Niby wiele czytałam na temat rozwoju, ale wiedza jakby docierała tylko do pewnego momentu mojego umysłu, nie dostając się nigdy na głębszy poziom. I któregoś dnia przyszła ta chwila i w jednej chwili, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, dotarło do mnie to wszystko, o czym wcześniej przeczytałam i czego się nauczyłam. Mój umysł jakby zjednoczył się z pramatrycą, która utorowała drogę do mojego wnętrza i to co do tej pory wydawało się nieosiągalne, niezrozumiałe i trudne, w jednej sekundzie olśniło mnie swoją prostotą i od tego dnia rozpoczęła się najwspanialsza przygoda, która trwa do dzisiaj.
Myśląc o tym z perspektywy czasu wiem, że zmiana jaka odegrała się tego dnia spowodowana była Świadomością. Świadomością istnienia. Świadomością jedności. Ona zaś, nim wypłynęła na powierzchnię umysłu, była kosmicznym tańcem wiary i wytrwałości. To wystarczyło, by cudowny mechanizm zaskoczył. W tym momencie stałam się świadoma swojego połączenia z nieograniczona mocą. Niestety wielu ludzi straciło tę łączność, co stało się przyczyną globalnego znieczulenia i chorób…

Zbyt daleko oddaliliśmy się od źródła, a przecież wystarczyłoby kilka minut uważności dziennie, by to połączenie odnowić.

Jako ludzkość musimy wiedzieć, że mamy w sobie wielką moc, której nie zauważamy i której nie doceniamy, a nasz twórczy umysł jest naszym cudownym darem, przypisanym już w chwili poczęcia. To dzięki niemu, możemy tworzyć nasze życie każdego dnia, na każdym poziomie, dlatego jeśli cierpisz, poszukujesz spełnienia, to po prostu stań się świadomy swojej MOCY, a Twoje życie odmieni się, bardzo szybko odmieni się!
Jeżeli czegoś bardzo pragniesz, przeżyj to w swoim umyśle kilkadziesiąt razy – zobacz, poczuj, posmakuj (tak, to możliwe!). Zaangażuj wszystkie swoje zmysły i oczekuj cudów!
Jeśli jest coś, czego bardzo pragniesz, rozpocznij działanie już teraz. Teraz jest ten czas, nie jutro, nie za rok – TERAZ. Liczy się tylko teraz!
Wizualizuj, medytuj, śpiewaj, bądź wdzięczny, śmiej się… Stań się świadomy wewnętrznej mocy, nawiąż z nią połączenie, odkryj swoje wewnętrzne światło, wsłuchaj się w wieczną melodię swojej duszy. Wykorzystaj potęgę umysłu, i nie czekając na sprzyjające okoliczności – stwórz je – złap za farby i zacznij malować swoje życie po swojemu! Powodzenia!

    Odpowiedz

    ZOSTAŃMY W KONTAKCIE

    FreshMail.pl
     

    FreshMail.pl