fbpx
0
Lifestyle

Za co kocham Wielką Brytanię?

Grudzień 18, 2018

Prawie trzy lata temu, wyjeżdżając do Wielkiej Brytanii, najważniejszym celem jaki nam przyświecał było zarobienie pieniędzy. Oczywiście zawsze marzyliśmy o tym, by zobaczyć Anglię, Londyn, powdychać trochę historii, ale nie ma co się oszukiwać – w tym momencie życia, w którym byliśmy (ci, którzy czytali moją książkę „Pod niebem Brytanii” wiedzą o czym mówię), najbardziej zależało nam na dobrze płatnej pracy.
To co zastaliśmy na miejscu, wywróciło ( w szczególności za sprawą Polaków, z którymi przyszło nam mieszkać) nasze pojęcie o Brytanii, o Anglii, o 180 stopni ( w sensie negatywnym), jednak zastanawiając się nad tym teraz, z perspektywy czasu, widzę, że jednak pomimo tego survivalu jaki tu przeszliśmy, Brytania ma też swoje plusy.

Pierwszym z nich jest strona finansowa.

Oczywiście zarobki względem opłat za mieszkanie i jedzenie nie są może już tak wysokie, jakie były tu dziesięć lat temu, jednak pomimo tego, można tu godnie żyć. Praca, na przykład w magazynie, to średnio 1400 funtów miesięcznie, z czego około 400 trzeba przeznaczyć na pokój ( nie polecam mieszkania na pokoju, jednak większość przebywających tu samotnie osób nie ma po prostu wyjścia – samodzielne mieszkanie, nawet kawalerka, wraz z opłatami to koszt około 800 funtów, więc nie mając współtowarzysza ciężko jest podołać takim kosztom). Do tego dochodzi jedzenie około 300 funtów, dojazdy do pracy, rachunki za telefon, koszty związane z wyjazdami do Polski na święta czy wakacje…jest tego trochę, ale przy mądrym gospodarowaniu, pieniędzy na pewno nie zabraknie. Prościej mają ci, którzy pracują w konkretnym zawodzie. Ich stawki są sporo wyższe, dzięki czemu ich życie tutaj jest naprawdę dużo lżejsze niż w Polsce. I co najważniejsze – praca jest. Co prawda dużo więcej jest ofert dla osób znających chociaż podstawy języka, jednak dla tych “ani mee, ani bee” też zawsze coś się znajdzie.

Kolejny powód, za który kocham Brytanię? Tolerancja i akceptacja wszystkiego, co odmienne.

Tak, tu każdy może czuć się jak w domu. Być może Brytyjczycy swoje myślą, jednak na prawdę nie dają tego odczuć. I to nie tyczy się tylko emigrantów, lecz także osób, które na przykład są od stóp do głów wytatuowane lub wykolczykowane – pracodawca nie ma prawa ze względu na to odmówić pracy. Zdarzają się też, a właściwie nie zdarzają, jest to częste zjawisko, ludzie wychodzący z domu w szlafrokach, z mokrą głową, albo na przykład zimą w krótkich spodenkach i klapkach…i nikt nawet nie zwraca na to uwagi! Już sobie wyobrażam co by było, gdyby w Polsce zdarzył się komuś taki wyskok!
Tu gdzie mieszkam, na każdym rogu czuć wolność i to mi się podoba!

Kolejny powód? Wielokulturowość.

Barwna mieszanka kultur, wierzeń tworzy tu piękny, tkany wieloma kolorami gobelin…Żadna nacja nie jest tu na piedestale, nikogo nie razi odmienny kolor skóry czy akcent. Ogromna ilość mieszkających tu ludzi przybyła z dalekich stron i czuć, że większość z nich to docenia – tu odmieniło się ich życie, tu mają pożywienie, schronienie i pracę. To multi-kulti czasem też niestety sprawia, że zdarzają się konflikty, jednak zdecydowanie częściej działa to na plus – poszerza się spektrum widzenia, dzięki czemu zaczyna dostrzegać się wiele rzeczy, o których wcześniej nie miało się pojęcia. Poza tym można poznać ciekawych ludzi i ich poglądy, muzykę z najodleglejszych zakątków świata, modę, wspaniałą kuchnię, rytuały, a także można czerpać inspirację do tworzenia… Wielka Brytania, to na prawdę ciekawy, poszerzający horyzonty myślowe kraj…Cieszę się, że w końcu mogę korzystać z jej dobrodziejstw.

Jest zapewne tych plusów więcej, są niestety też minusy, o których pewnie napiszę w osobnym wpisie.
Jeśli natomiast interesuje Was jak dokładnie wygląda życie w Wielkiej Brytanii, to zapraszam do przeczytania mojej książki „Pod niebem Brytanii”  Szokujący obraz polskiej emigracji, która dostępna jest pod TYM linkiem
Tymczasem trzymajcie się ciepło i do następnego:)

    Odpowiedz

    ZOSTAŃMY W KONTAKCIE

    FreshMail.pl
     

    FreshMail.pl